Okej, "pobiegałem" kilka chwil po świeżym Froyo i jestem pozytywnie zaskoczony. Jest pewien drobny niuans, który niestety rzuca cień głupoty na speców od HTC, ale o tym potem.
I feel good
Jak już wiemy z tysiąca relacji w sieci, nowy system od Google jest szybszy od poprzednika - głównie za sprawą kompilatora JIT o którym pisałem już nieco wcześniej. Nic tak jednak nie przekonuje, jak sprawdzenie tego faktu na własnej skórze. Wydajność i zwiększona płynność działania jest naprawde spora i wcale nie jest to jakieś "wydaj się" - to czuć pod palcami :) A ponieważ sporo już o nowym Froyo było, ograniczę się tylko do tego, na co się wyrywkowo natknąłem.
Drobne zmiany, dziwnie zauważone
Została zmieniona ikona Androida podczas wykonywania połączeń telefonicznych na taką "kozacką" 3D. Liftingowi poddane zostały również niektóre ikony i elementy interfejsu - ot chociażby taki guzik rozłączenia połączenia
Dodatkowo telefon wibruje podczas wyłączania - wbrew pozorom bardzo dobrze. Czasami zdarzyło mi się rozładować telefon nie wiedząc kiedy :) Natomiast przytrzymując guzik "Home" pojawia się osiem aktualnych aplikacji zamiast sześciu.

Co ciekawe obrót orientacji ekranu działa już nie tylko w lewą, ale i w prawą stronę. Na szczęście nie pokuszono się o możliwość obrotu "do góry nogami".
Blokada na trzy spusty
Fajne zmiany zaszły w ekranie blokowania telefonu, które może aktywować się natychmiast lub po ustawionych kilku minutach. Tym razem mamy aż trzy sposoby na oblokowanie telefonu : wzór, PIN lub hasło.

Chcesz Internet? Uno momento :)
Osobiście czekałem na możliwość hotspotu. Ile razy chciałem komuś lub sobie udostępnić połączenie internetowe w wygodniejszy sposób, niż babranie się z kablami, których zbyt często nie miałem przy sobie. Teraz to już żaden kłopot.

Szukanie na gadanie
Wyszukiwanie głosowe mnie po prostu złamało. Na chwilę obecną nie obsługuje języka polskiego, ale nawet z moim beznadziejnym akcentem chamerykańca, Wujek Google znalazł dokładnie to czego szukałem. Nic tylko czekać na nasz słowiański, piękny język :)

Nowe bzdety
Nic specjalnego - ale zawsze coś. HTC przygotowało nam nowe 4 widżety : latarkę o trzech stopniach jasności ( wykorzystuje do tego lampę flash ), która w razie potrzeby nada nam sygnał S.O.S., kalkulator, radio oraz Market. Jakby nie ptrzeć - latarka się przyda :)
Jak już jesteśmy przy radiu - to nauczyło się odczytywać komunikaty RDS.


HTC ? Coś Ty najlepszego zrobił ?
HTC moim zdaniem popełniło jeden zasadniczy błąd - rezygnacja z własnego odtwarzacza HTC Flash w przeglądarce internetowej na rzecz Adobe Flash Player 10.1. Przewijanie stron zawierających nawet nie odtwarzane sekwencje, jest tak powolne, że przeglądanie witryny kończy się totalną irytacją.
Solucją na dzień dzisiejszy jest włączenie dodatków przeglądarki na tak zwane żądanie. Strona załaduje wtyczkę dopiero wtedy, gdy zechcemy zobaczyć jakiś filmik. Rozwiązaniem jest również inna przeglądarka dostępna w Markecie np. SkyFire.
Inne miejsca w Desire z ficzerami Froyo
Co wpadło mi jeszcze w oko z mniej lub bardziej spodziewanych zmian? Właściwie to o czym powszechnie wiadomo - czyli przenoszenie aplikacji na kartę SD - przynajmniej tych, które są do tego przystosowane :)
Podzielono zarządzanie aplikacjami na 4 zakładki : Pobrane, Tylko pracujące, Wszystkie aplikacje i Na karcie SD. Klawiatura ekranowa pozwala na szybką zmianę wersji językowej. Możliwość nagrywania filmów z wyborem jednego z trzech kodeków: H.263, H.264 and MPEG4 ( w tym w rozdzielczości 720p ), a przy kręceniu super produkcji, można użyc lampy błyskowej jako oświetlenia sceny.

Tak? Czy nie?
Gdyby nie wpadka z Flashem powiedziałbym, że jest fantastycznie. Na szczeście jest to problem do przeskoczenia i z aktualizacji jestem ogólnie zadowolny. Przynajmniej przez ostatnie niespełna trzy godziny :)
Dobranoc.