VimeoVimeo
RSSRSS
4.00 / 002

Oni dokonają tego pierwsi

Banner

Jedno jest pewne - jeśli komuś się to uda, to Japończykom. Całkiem przypadkowo (i dopiero teraz) natknąłem się na informacje o projekcie HRP-4C rozwijanym przez Advanced Industrial Science and Technology. HRPC-4C to humanoidalny robot, bardzo dobrze radzący sobie z syntezą i rozpoznawaniem mowy. Waga tego cudeńka to zaledwie 43 kilogramy.

Nawet wolę nie myśleć jakie oprogramowanie i serwomechanizmy sprawiają, że efekt jest piorunujący - tylko czekać na następny model HRP-5. Poniżej dwa filmiki z prezentacją "drobnych" możliwości. Skynet jest blisko :)

Żarty na bok. Zastanawialiście się kiedyś nad faktem, jak szybkie tempo ma dzisiejszy rozwój techniki? Ciekawe czy doczekamy dnia, w którym roboty będą towarzyszyły nam w życiu codziennym.

Skomentuj

Podziel się tym wpisem: Oni dokonają tego pierwsi

5.00 / 001

Gallium3D i Radeon HD3470

Banner

Wraz z pojawieniem się bibliotek Mesa 7.11-rc1 nastąpiła zmiana domyślnego sterownika na Gallium3D dla kart graficznych ATI opartych o układ R6xx. Sugerowałoby to, że nowa architektura jest już gotowa na zajęcie miejsca sterowników starszej generacji.

Tak się składa, że jestem posiadaczem mobilnego układu ATI Mobility Radeon HD3470, dlatego postanowiłem sprawdzić jak sprawują się nowe sterowniki względem starszych. Porównaniu poddałem biblioteki Mesa 7.10.2 oraz 7.11 rc2. Nanjowsze wdyanie Mesy sprawdziłem również pod kątem klasycznego mechanizmu DRI oraz Gallium3D. Do kompilacji Mesy 7.11 wymagane jest również posiadanie kompilatora LLVM (Low Level Virtual Machine), który powinien mieć ogólny wpływ na wydajność nowej Mesy.

Na pierwszy rzut oka zasadniczej różnicy nie ma. Compiz działa bezproblowo na obu wersjach - zarówno starszej jak i nowszej. Dopiero test za pomocą Phoronix Test Suite wykazał pewne różnice.

Testowi poddałem OpenArena oraz Warsow. Niestety ta druga nie wyświetlała poprawnie tekstur zarówno przy wykorzystaniu klasycznych sterowników dostępnych w Mesa 7.10.2 oraz Mesa 7.11-rc2. Dopiero "galliumowe" sterowniki poprawnie obsłużyły ten tytuł. Ma to zasadniczy związek z ilością obsługiwanych rozszerzeń OpenGL 2.1, których o dziwo więcej obsługuje wersja oparta na nowej architekturze Gallium3D.

Lista rozszerzeń, które nie są dostępne w klasycznej wersji sterownika.

Można więc stwierdzić, że klasyczna wersja sterowników ATI pozostała w tyle jeśli chodzi o lepszą obsługę OpenGL. Wyniki wydajności prezentują się następująco:

Przede wszystkim widać znaczne różnice pomiędzy Mesą 7.10 a 7.11, gdzie wydajność jest znacznie lepsza - nie bez znaczenia jest wykorzystanie kompilatora LLVM. Zaskoczeniem dla mnie okazł się jeszcze lepszy wynik sterownika wykorzystującego Gallium3D, co w połączeniu ze znacznie lepszą implementacją OpenGL 2.1 sprawia, że mogę oficjalnie pożegnać starą architekturę.

Skomentuj

Podziel się tym wpisem: Gallium3D i Radeon HD3470

5.00 / 001

64-bitowy bumerang

Banner

Ponownie stanąłem przed dylematem wyboru pomiędzy systemem 32-bitowym a 64-bitowym. Wszystko za sprawą rozszerzenia pamięci z rozmiaru 3GB do 4GB. Na początku wybór wydawał się oczywisty - przynajmniej do czasu, kiedy potrzebowałem uruchomić kilka programów 32-bitowych. Na szczęście jest klika rozwiązań pozwalających na taką operację.

Multilib - miksujemy i mieszamy

Posiadając 64-bitowy system,  rozwiązaniem jest dosłowne wymieszanie architektury 32 i 64-bitowej. W zależności od dystrybucji czynność ta jest mniej lub bardziej skomplikowana. W przypadku dystrybucji Slackware sprawa nie jest taka "hop siup".  Znalazłem nawet gotowe repozytorium Aliena, ale biorąc pod uwagę dość mocną ingerencję w kluczowe elementy systemu, odrzuciłem to rozwiązanie już na samym wstępie.

Szczerze mówiąc, nie jestem do końca przekonany do zalet takiej hybrydy w której można łatwo popełnić błąd podczas doinstalowania kolejnych pakietów wymaganych dla programów 32-bitowych. Taka pomyłka może być opłakana w skutkach, na którą po prostu nie mogę sobie pozwolić w życiu codziennym. Problematyczne jest również uruchamianie programów za pomocą dodatkowych skryptów.

Chrootowane środowisko 32-bitowe

Drugim rozwiązaniem jest stworzenie sobie chrootowanej kopii 32-bitowego systemu. Ten sposób jest w miarę bezpieczny, skutecznie  separując od siebie obie wersje systemu. O katastrofę jest tutaj trudniej,  jednak wadą jest tutaj duży rozmiar 32-bitowego "dodatku". Można powiedzieć, że w czasach kiedy dyski sięgają pojemności rzędu terabajtów, nie jest to problemem. Narzuca to niestety pewną konieczność dbania o dwa systemy jednocześnie pod kątem zarówno aktualizacji jak i prawidłowego jego działania. Ale o tym może innym razem.

PAE

Przypomniałem sobie o PAE (Physical Address Extension) - rozszerzeniu, które umożliwia procesorem z rodziny x86 na dostęp do pomięci fizycznej o rozmiarze większym niż 4GB. W teorii rozszerzenie jest przydatne, kiedy mamy więcej niż 4GB RAM-u. Tak jednak nie jest - dla systemu operacyjnego bez obsługi PAE pozostaje tylko 3GB z hakiem. Zdarzają się również i takie sytuacje w których PAE nie przyniesie żadnego efektu - na przykład z winy barku obsługi po stronie sprzętowej (płyta główna). Reasumując PAE pozwala na zaadresowanie 2^36 (64GB) pamięci w systemach 32-bitowych. Oczywiście PAE ma swoje wady. Pomimo możliwości zaadresowania 64GB pamięci, pojedyncza aplikacja i tak będzie mogła skorzystać z ciągłego obszaru 4GB. Nie zmienia to jednak faktu, że sumarycznie uruchomione aplikacje mogą tą barierę przekroczyć.

Obsługa PAE jest domyślnie włączona w większości dystrybucji. Zdarzają się jednak i takie sytuacje w których musimy przekompilować jądro z jego obsługą.

64 bity nie takie cudowne...

Zacząłem się więc zastanawiać, czy warto pchać się w 64 bity. Nie dość, że korzyści wydajnościowe są prawie żadne, to 64-bitowa wersja systemu pożerała około 30% więcej pamięci. Dla porównania XFCE 4  z uruchomionym Eclipse w 32 bitach zajęłą 728MB pamięci, a odpowiedni tandem w 64 bitach aż 955MB.

Dochodzę do wniosku, że tak naprawdę 64 bity nie są mi obecnie do niczego potrzebne - przynajmniej do momentu, gdy oprogramowanie 32-bitowe odejdzie w niepamięć i na stacji roboczej będę miał 16GB oraz aplikacje wymagające dostępu do dużych jej obszarów.

Skomentuj

Podziel się tym wpisem: 64-bitowy bumerang

5.00 / 001

W poszukiwaniu wentylatora

Banner

W wakacje temperatury stają się wprost nieznośne - pół biedy, kiedy można przeboleć je poza domem, jednak zdarza się, że trzeba od czasu do czasu przekisnąć się w czterech ścianach. Na szczęście jest dostępny duży asortyment przeróżnych wiatraków i klimatyzacji, dlatego też postanowiłem wprawić jeden z nich.

Ubogo w wielkich i małych sklepach

Jak się okazuje wybór wcale nie jest taki prosty, a dostępne na rynku modele nie spełniały moich oczekiwań. Głównym kryterium jakim się kierowałem to zdalne sterowanie, solidne wykonanie i w miarę wysoka konstrukcja. Nie interesowało mnie żadne urządzenie, które byłoby sezonowe, bądź rozsypało się podczas dłuższej eksploatacji. I wiecie co? Nie znalazłem nic  odpowiedniego w popularnych sieciach, ani w Saturnie, ani RTV EURO AGD, a tym bardziej w Media Markt. Lokalne sklepy oferujące taki sprzęt miały jedynie  plastikowe buble lub liche wentylatory kolumnowe. Allegro również nie zdało egzaminu, chociaż znalazłem i takie sterowane pilotem - problem w tym, że żadne zdjęcie nie odda obrazu solidności wykonania czy przyjemności nadmuchu.

Zniesmaczony całym kiczem, postanowiłem poszukać czegoś u mniej popularnych sprzedawców, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Co ciekawe "znalezisko" znajdowało się kilka kilometrów od domu i w dodaku jedynego dystrybutora tej marki na Polskę - 16 calowy NScesity NSSF-4020DRI.

NScessity

NScessity to brytyjska firma, która głównie jest producentem urządzeń służących do oczyszczania powietrza, zaprojektowanych specjalnie pod kątem niemowląt (ale nie i tylko). NSSF-4020DRI jest wielofunkcyjnym, zdalnie sterowanym wentylatorem, a jednocześnie jest bardzo solidnym i estetycznym produktem. Nie zapominajmy, że  taki typ wentylatora jak i jego rozmiar rzuca się w oczy,  warto więc zadbać o to, aby był również ładny. 

Już w trackie rozpakowywania zwracają na siebie uwagę solidne elementy - szklana i masywna podstawa oraz śmigło z twardej i przeźroczystej pelxi (a nie jak to bywa z białego, miękkiego plastiku).

Sam silnik jak i elementy mocujące sprawiają wrażenie, że ma się do czynienia z dobrym jakościowo produktem. Bardzo poręczny jest również pilot zdalnego sterowania, który umożliwa nam sterowanie wszystkimi funkcjami i bajerami.

Za pomocą pilota możemy ustawić jedną z trzech mocy nawiewu lub wybrać specjalny program imitujący naturalne powiewy wiatru (silny, średni lub słaby), gdzie każdy z nich zmienia od czasu do czasu moc nawiewu. Drugim trybem jest tak zwany "Wiatr inteligentny", który zmienia siłę nadmuchu w zależności od panującej w pomieszczeniu temperatury. Dostępny jest również tryb nazwany "Wiatr do snu", który wyłączy wybraną moc nawiewu  po upłynięciu zadanego czasu  na timerze. Ustawić również można oscylacyjne ruchy głowicy - pionowo, poziomo oraz w  "ósemki"

Najciekawszą opcją jaką oferuje ten wentylator jest wbudowany jonizator powietrza, wzbogacając powietrze o ujemne jony. Proces jonizacji jest zapewne Wam znany ze zjawiska zachodzącego w trakcie burzy, pozwalając cieszyć się świeżutkim powietrzem.

Panel LCD

Sterować wiatrakiem możemy także za pomocą panelu panelu umieszczonego na piedestale. Oprócz przycisków sterujących zawiera również panel LCD informujący nas o aktualnym stanie i trybie pracy.


Waga tego cudeńka to około 9kg, a głośność nie przekracza 57dB. Naprawdę polecam!

Strona internetowa polskiego dystrybutora: http://www.nscessity.pl/

Strona internetowa producenta: http://www.nscessity.co.uk/

Skomentuj

Podziel się tym wpisem: W poszukiwaniu wentylatora

5.00 / 001

HTC na zakupach w VIA Technologies?

Banner

Tajwański producent telefonów komórkowych HTC przymierza się do wykupu S3 Graphics z rąk VIA Technologies. Taka przyjemność będzie kosztowała zainteresowaną stronę zaledwie 300 milionów dolarów.

Co ma takiego ciekawego S3 Graphics, który wypadł z wyścigu liderów układów graficznych już dawno temu? "Najnowsze" osiągnięcie tej marki to karty graficzne Chrome charakteryzujące się niskim poborem mocy. Co więcej - układów Chrome jest jak na lekarstwo, a w dodatku nie są w niczym lepsze od rozwiązań oferowanych przez  AMD i NVIDIA.


Zdecydowanie chodzi tu o wypracowane patenty, które są obecnie w posiadaniu VIA. Na szczególną uwagę zasługuje technika kompresji tekstur S3 Texture Compression, do której  uprawnienia mają  producenci kart graficznych. Ten sam patent sprawia również problemy dla świata Open-Source, skutecznie blokując jej implementację w otwarto źródłowych sterownikach.

Raczej mało prawdopodobne, że HTC po udanym zakupie uwolni ten konkretny patent. Są jednak tacy, którzy po cichu trzymają kciuki za taki dzień nadejdzie.

Skomentuj

Podziel się tym wpisem: HTC na zakupach w VIA Technologies?

Podstrony

Blog Fotografia Czytelnicy Kontakt Changelog Geolokalizacja TrackIP

Z prawej strony

  • 29 gru 2011Paczki KDE 4.8.0 dla Slackware

    Dostępne są paczki KDE 4.8.0 dla Slackware 13.37. Źródła i binarki można pobarć z tego miejsca.

  • 29 wrz 2011Paczki KDE 4.6.5 dla Slackware

    Dostępne są paczki KDE 4.6.5 dla Slackware 13.37. Źródła i binarki można pobarć z tego miejsca.

  • 29 wrz 2011GNOME 3.2 już dostępny

    Informacje o wydaniu GNOME 3.2

Reklama

Ostatnie komentarze

Gravatar

Polski typograficzny układ klawiatury

tron / 06 lut 2012 / 12:53

około 2 godzin temu.

Ja dla swoich prywatnych celów chcę zrobić układ, w którym "sz", "cz", "rz" będą miały daszki, podobnie jak w języku ...

Gravatar

Polski typograficzny układ klawiatury

Itachi / 06 lut 2012 / 12:19

około 2 godzin temu.

@rrh: ok, to ma sens... Wybacz, po prostu na dobrą sprawę nie widziałem konkretnego zastosowania dla czegoś takiego. I choć ...

Gravatar

Ekspertyza sądowa pamięci BS Sport

Anon6 / 05 lut 2012 / 19:42

około 19 godzin temu.

to zglosiliscie juz sprawe do prokuratury i policji czy bedziecie plakac tak dalej...

Gravatar

Polski typograficzny układ klawiatury

rrh / 05 lut 2012 / 17:59

około 21 godzin temu.

rozie: dbanie o typografię w sieci, o takie szczegóły, to stosunkowo nowy trend. Wraz z coraz większą adaptacją CSS3 i ...

Popularne wpisy (ostatnie 7 dni)

Kategorie wpisów

Nuta tygodnia

Nuta tygodnia #9

Poprzednie nuty

Facebook

GooglePlus

Lubię odwiedzać

Warte odnotowania

Software monitor

2012-02-03 : Kernel (3.x) 3.2.4 74,5 MB 2012-02-02 : Wine 1.4-rc2 19,0 MB 2011-12-19 : Apache 2.3.16-beta 3,9 MB 2011-08-04 : Kernel (2.6) 2.6.39.4 72,6 MB

Czytelnicy online

  • Aktualna liczba czytelników : 5