Aha... tak wiem - sam się sobie dziwię :) Aplikacja jednak oryginalna
Program Google Earth umożliwia nam oglądanie praktycznie dowolnego miejsca na Ziemi z wykorzystaniem zdjęć satelitarnych, map oraz wizualizacji ukształtowania terenu. Niedawno pojawiła się nowa wersja oznaczona numerem 5.0.
Przedewszystkim dodano historyczne zdjęcia z róznych stron świata i co chyba najciekawsze, dane o dnie oceanicznym i jego powierzchni - Ocean Showcase. W rolę naszego przewodnika w podwodnych eskapadach wciela się Sylvia Earle – znana z National Geographic.
Google Earth 5.0 to także nowa symulacja 3D powierzchni Marsa.
Dziś spotkałem się z problemem aktywacji systemu operacyjnego Windows Vista u mojego znajomego-sieroty. Trzydziestodniowy termin przespał, a z niewiadomych powodów aktywacja drogą internetową nie chciała się dokonać ( tak posiada oryginał ) - Brak połączenia z siecią, chociaż sterowniki niby miał. Tak czy siak, nie malowoała mu się instalacja systemu na nowo.
Znany jest sposób rozbrojenia aktywacji za pomocą polecenia slmgr.exe - jednak nie sprawdza się on po upływie 30-dni, konkretnie z dwóch powodów :
- w trybie awaryjnym nie będziemy posiadać uprawnień administratora
- w trybie normalnym nie damy rady zbytnio odpalić żadnego programu
Sprawa komplikuje się dodatkowo jeśli posiadamy inną, domyślną przeglądarkę niż Internet Explorer. Dlatego nasze czary-mary będzie rozbite na dwie procedury. Pierwszą możemy pominąć jeśli naszą domyślną przeglądarką jest IE.
Krok 1 - Przywrócenie domyślnego IE
- Uruchamiamy pacjenta w trybie awaryjnym + z wierszem poleceń
- W wierszu poleceń uruchamiamy Internet Explorera wydając polecenie explorer
- W ustawieniach przeglądarki ustawiamy ją - jako domyślną
- Restart
Krok 2 - Rozbrajamy pacjenta
- Uruchamiamy system normalnie
- Wybieramy tryb pracy ograniczonej do zakupu nowego klucza online
- W pasku adresu wpisujemy c:
- Następnie wpisujemy w adresie cmd
- Przechodzimy do katalogu windows/system32
- Wykonujemy polecenie slmgr.vbs -rearm,
- Po kilku sekundach otrzymamy okno o statusie powodzenia
- Restart i mamy kolejne 30-dni
Vista odpaliła, sieciówka się ponownie zainstalowała, aktywacja się dokonała :)

Przeglądając sobie sieć, natrafiłem na bardzo interesujący projekt o nazwie Gource. Gource jest programem, który w przyjemny dla oka sposób prezentuje cały proces zmian, jaki zachodzi w wybranym repozytorium systemu kontroli wersji. Program posiada wbudowaną obsługę Git oraz Mercurial, Jednak po drobnych czynnościach również CVS i SVN. Do renderowania animacji wykorzystwany jest OpenGL. Poniżej jeden z przykładów wizualizacji
CoverFlow w menadżerze plików Nautilus? A i owszem. Ładne - tak. Użyteczne - za żadne skarby. Tak czy owak, można wspomóc twórców w rozwoju tego "ficzera" przekazując nieco grosiwa : http://gloobus.net/donate
Wielka Brytania to kolejne państwo (wcześniej Niemcy oraz Francja), które zareagowało na grudniowe ataki wymierzone w amerykańskie firmy informatyczne z wykorzystaniem dostępnych luk w przeglądarce Internet Explorer 6. Przygotowywana jest bowiem petycja, która ma trafić na ręce premiera Gordona Browna, w której to wiodące firmy oraz obywatele domagają się całkowitego porzucenie IE6.
Co ciekawe, motorem napędowym całej sprawy jest zlecenie brytyjskiego NHS (odpowiednik polskiego NFZ) na przesiadkę na IE7, które zmieniło dotychczasowe stanowsiko Downing Street 10.
Przypomnijmy - 21 stycznia tego roku Microsot wydał łatkę dla IE6 na lukę, która umożliwiała przez prawie miesiąć na penetrację amerykańskich firm w Chinach. Jak na złość, dwa dni później okazło się, że "niebieskie e" jest wciąż dziurawe.
A Pan, Panie Donaldzie ? :)











Korneliusz Jarzębski 














