Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka - tak można podsumować finał ostatnich poczynań jabłeczników, który już wkrótce może zmienić obraz wojen patentowych wywołanych przez obóz kuperianów, panów kwadratowego designu. Jak wiemy Apple pozywa w sądach wszystkich i wszystko z jednego zasadniczego powodu - ajGadżety są odgrzewanymi kotletami na nędznych podzespołach, które nijak mają się do realiów jakie przygotowała konkurencja.
Sztab kuperianów nie był jednak głupi, obierając sobie tylko na cel słabych przeciwników w myśli zasady "tylko głupiec atakuje silniejszego" i tak swego czasu HTC został pozwany o naruszenie aż 20 patentów, których realnie pozostało zaledwie dwa, a ich przyszłość nie jest do końca ustalona.
Ku wielkiemu zaskoczeniu Apple, HTC nie uległ plackiem przed groźbami i wykupił 1 września od Googla dziewięć patentów, należących wcześniej do Motoroli, Palm oraz Openwave Systems, . Po co? Po to, aby dnia wczorajszego pozwać Apple o ich naruszenie przed Amerykańską Komisją Handlu Międzynarodowego. Linia obrony wydaje się być prosta - ma doprowadzić do pewnej równowagi, w której jedni dadzą spokój drugim.
Być może to ostatnie dni, w których zadufane w sobie jabłeczniki przestaną wymachiwać szabelką i zastanowią się w końcu, jak zaprezentować rynkowi coś, co faktyczne zwróci uwagę klienta - ot, może USB 3.0?
Jednak znając życie, będą pierwszą na świecie firmą, która wykorzysta ten standard do masowej produkcji - o ile oczekiwania Apple co do USB 3.0 będą całkowicie spełnione, a sam standard dojrzeje do kosmicznej technologii z Cupertino.



















Ekspertyza sądowa pamięci BS Sport
unfa / 10 maj 2012 / 11:33
7 dni temu.
Kryminał informatyczny - i to z życia wzięty oraz mający miejsce w polskich realiach! Cud miód! :D A poważniej: nie ...