Parę godzin temu, w kwaterze głównej Kuperianów zakończyła się wielka sztuka prezentacji nowości Apple pod patronatem Tima Kuka. Spragnione oczy i wygłodniałe masy wyczekiwały czegoś na miarę lądowania człowieka Księżycu... Udało się - niby było fajnie, ale zabrakło atmosfery. Setki nerek najprawdopodobniej wróci do swych właścicieli w celu wegetacji do następnej okazji.
Oszukali nas...
Niestety nie pokazano niczego emejzingującego poza odgrzewanym ciastem nadziewanym słuchawką iPhone 4S... Chwila moment, a gdzie ten iPhone 5? Gdzie ten skradziony prototyp do którego przecież powstały już miliony bumperów, wypracowanych przez malutkie, zwinne łapeczki w chińskich fabrykach i plantacjach? A kuku - ni ma :)
Konferencja zakończyła się zostawiając uczestnikom minę niezaspokojonej nimfomanki po seksie z sekundowcem... No, że jak? Że już? Nie wstydźmy się łez, nic się przecież nie stało - w końcu iPhone 4S to produkt genialny w swojej klasie z którego podrzędny gatunek producentów będzie zrzynał na potęgę.
Tim Kuk modli się o przychylność i łaskę wiernych

Tam gdzieś w głębi bije Samsunga serce....
Sercem i nerką tego cuda jest niechciane dziecko - spłodzone przez Samsunga (zapewne pierwszy na świecie) 1GHz, dwurdzeniowy procesor Apple A5, który jak zachwala Filip jest dwukrotnie szybszy od poprzednika A4 pochodzącego z marca ubiegłego roku. Jak im się to udało? Nie lada wyczyn, kiedy konkurencja od paru miesięcy upycha już 1.5 GHz dwujajowe. Nie zapomniano również o dwurdzeniowym układzie graficznym. Czeka nas chyba mała powtórka z wybuchających ajBoomów...

HSDPA na 103%
Inżyniery poprawili w końcu anteny, które jak na wszelki wypadek podkreślono, teoretycznie pozwolą nam zasysać sieć 2x szybciej niż iPhone 4. Warunek jest tylko jeden - poprawnie trzymać telefon i być w optymalnej odległości od przekaźników.

Kamera 8Mpix
Nowy ajFon został wyposażony w kamerę z 8Mpix matrycę - tak, taką samą jak w Samsung Galaxy SII (pewnie też ukradzioną), a także super układ mikroskopijnych soczewek średnicy odbytu Gucia. O skali emejzingu tego zjawiska posłużył wykres popularności, uświadamiający nam, zwykłym ludziom, jak daleko w tyle pozostają profesjonalne lustrzanki. Na pochwałę zasługuje mniejszy czas migawki, co pozwala stwierdzić magikom, że aparat robi zdjęcie w sekundę zamiast w dwie (tak jak to robi model Samsunga)

Porozmawiaj z Siri
Za pomocą koleżanki Siri będziemy mogli pogadać sobie do telefonu, kiedy będzie nam naprawdę smutno. Jest to super technologia, którą Google podobno ukradł kilkanaście lat temu na parapetówie u Tima. Posługując się językiem angielskim, francuskim lub niemieckim - mówiąc - tak naprawdę piszemy. Kiedy myślimy - nie myślimy. Prawdziwy Matrix.

- Dzień dobry kochany, chcesz iść ze mna na zakupy?
w efekcie otrzymamy
"Dżem dobry chamy, chcesz liść na kupy?"
Efekt murowany. Zaiste ktoś będzie miał efekt Think Different, niż Thinkujemy my sami :)
Bądź "krejzi" i wyślij kartkę za 5$
Kolejny ficzer (iOS 5) pozwoli nam wysłać kartkę z życzeniami za zaledwie 3$, a poza granicami USA tylko za marne 4.99$. Czyż to nie jest wspaniałe? Będąc na krańcu świata, będziemy mogli zamówić przedrukowanie zrobionego zdjęcia i wysłać komuś listo-z-buta-noszem. O wiele prostsze niż wysłanie maila, tweeta czy MMS-a lub wybrania jednej z miliona usług - no i możemy za to zapłacić coś ekstra. Ale spoko, nie wiedziałem, że era papieru wraca, a iOS 6 pewnie umożliwi nam wydrukowanie listu e-mail i wysłanie babci na tradycyjną skrzynkę w ślicznie oblizanej kopercie. Rewolucyjne prawda?

Na zakończenie
Bardzo, ale to bardzo podobał mi się wykres tempa adaptacyjności systemu Mac OS X Lion w porównaniu z Windows 7. Nawet biorąc pod uwagę ten niepodważalny wykres, to w ciągu pierwszych dwóch tygodni lwiątko pożarło okna na śniadanko. Zakłada się, że na świecie jest około 1 miliard komputerów z czego 6% stanowią Jabłka, a 93% Windowsy.
Więc w ciągu pierwszych dwóch tygodni lwiątko przygarnęło 300 tysięcy użytkowników, a Windows defakto prawie milion. Nie będę tu mówił nawet o czynnikach takich jak skala różnić pomiędzy wydaniami dzikich kotów, a wydaniami kolejnych Windowsów, ale porównanie drobnej aktualizacji wciąż tego samego śmietnika do Windowsa jako takiego jest po prostu śmiechu warte

A ... i bym zapomniał. iOS 5 to także pełna integracja z Tweeterem... Serio tego nie mieliście?
Aktualizacja (5 październik)
Nic tak sprawnie nie obrazuje panujących nastrojów jak notowania giełdowe. W oczekiwaniu na wieści, które miały zostać ujawnione na konferencji, akcje Apple były odrobinę droższe. Wystarczyło dosłownie kilka minut, aby wtorkową sielankę przerwał lot na bungee, będący odzwierciedleniem każdego słowa wypowiadziengo przez kuperiański sztab. Gdy tylko pojawiła się informacja o iPhone 4S, akcje dostały małych turbulencji. Na wszystkim widać skorzystał sam Google.

Skomentuj
Ekspertyza sądowa pamięci BS Sport
unfa / 10 maj 2012 / 11:33
7 dni temu.
Kryminał informatyczny - i to z życia wzięty oraz mający miejsce w polskich realiach! Cud miód! :D A poważniej: nie ...