Wielka Brytania to kolejne państwo (wcześniej Niemcy oraz Francja), które zareagowało na grudniowe ataki wymierzone w amerykańskie firmy informatyczne z wykorzystaniem dostępnych luk w przeglądarce Internet Explorer 6. Przygotowywana jest bowiem petycja, która ma trafić na ręce premiera Gordona Browna, w której to wiodące firmy oraz obywatele domagają się całkowitego porzucenie IE6.
Co ciekawe, motorem napędowym całej sprawy jest zlecenie brytyjskiego NHS (odpowiednik polskiego NFZ) na przesiadkę na IE7, które zmieniło dotychczasowe stanowsiko Downing Street 10.
Przypomnijmy - 21 stycznia tego roku Microsot wydał łatkę dla IE6 na lukę, która umożliwiała przez prawie miesiąć na penetrację amerykańskich firm w Chinach. Jak na złość, dwa dni później okazło się, że "niebieskie e" jest wciąż dziurawe.
A Pan, Panie Donaldzie ? :)








Domker_ / 4 luty 2010 - 10:31
Najlepsze jest to, że po wydaniu poprawki dla IE nagle zmienili swoje stanowisko wobec całej sprawy :D
Myślę, że Pana Donalda raczej to nie interesuje, za to interesuje go założenie ustawowego kagańca na internet, aby "Wszystkim żyło się lepiej ..." ^^
(ciekawe jakiej przeglądarki używa Pan premier :P)
//@Korneliusz: czemu pod Opera 10.5 (alpha) rogi tagów, text-boxów, buttonów i pola komentarza są zaokrąglone, a w Operze 10.10 nie.. oO
Windows Seven / Opera 10.50