Adobe udostępniło finalną wersję swojej wtyczki Adobe Flash 10.2. Najciekawszą zmianą jest wprowadzenie technologii Stage Video, umożliwiającą pełną akcelerację sprzętową - jak wiadomo, poprzednie wersje wykorzystywały ją po macoszemu. Niestety, aby Stage Video był obsługiwany, musi być również wprowadzony po stronie serwera.
Nowy Flash to także możliwość odtwarzania pełnoekranowego materiału wideo na wielu ekranach, konwersja barw (profile ICC, sRGB), skalowanie, blitting, usprawnienia w subpikselowym renderowaniu tekstu oraz natywna obsługa wskaźników myszki.
Dla przypomnienia zobaczmy o co właściwie chodzi :
Wtyczkę można pobrać spod adresu http://get.adobe.com/pl/flashplayer. Dostępna jest również nowa wersja dla systemów 64-bitowych: flashplayer10_2_p3_64bit_linux_111710.tar.gz. Natomiast, aby sprawdzić możliwości Stage Video zapraszam tutaj: http://labs.adobe.com/technologies/flashplayer10/live-player/









Komentarze (6)
Matthew / 11 lut 2011 / 01:38
A to nie jest tak, że akceleracja sprzętowa jest tylko na windowsie?
WhE / 11 lut 2011 / 07:32
Wersja 32 bitowa flasha dla linuxa obsługuje vdpau z własnościowych sterów nvidii. Wersja 64 bitowa nie obsługiwała tego (może w stable poprawili)
Ja na 64 bitowym systemie korzysystam z akceleracji poprzez nspluginwrapper. Nawet działa, a zużycie procka spadło z 40% przy filmiku do 10% ;)
yoda / 11 lut 2011 / 17:39
a jakie są wymagania co do karty graficznej? bo u mnie coś nie bardzo to chce chodzić
aqua / 13 lut 2011 / 13:30
@Whe
"Wersja 64 bitowa nie obsługiwała tego (może w stable poprawili)"
Chyba nie ma jeszcze stable dla 64 bitów. I pewnie nie prędko się pojawi.
Domker_ / 13 lut 2011 / 13:42 Strona www «
Na moim Kubuntu 10.10 + Opera 11.01 ta wersja flasha akurat nie jest demonem wydajności. Filmiki 1080p strasznie klatkują (przypomina to raczej pokaz slajdów) Dodam tylko, że mam własnościowe sterowniki Nvidii i Geforce 9400GT. Pod Windows jest trochę lepiej, a na starszym flashu 10.1 chodzi płynnie. Trzeba będzie chyba poczekać aż to dopracują, a tymczasem skrypcik, który omija mechanizm 'zmuszania' do aktualizacji flasha przez YouTube. Wtyczka moim zdaniem coraz bardziej umożliwia umieszczanie różnorodnych reklam. Dla mnie np. wkurzająca jest belka Google Ads pojawiająca się wewnątrz okienka odtwarzacza YT. Na całe szczęście istnieją projekty (skrypty) YouTubeAdsFree itp. Najlepiej jednak jakby wszędzie było używane WebM do materiałów wideo, a flash pełnił rolę "dopełniacza".
Krzych / 13 lut 2011 / 18:09
Czy ktoś kto ma więcej niż jeden monitor mógłby sprawdzić czy opcja o której mowa w artykule działa? U mnie niestety wciąż włączenie filmu na pełny ekran i kliknięcie gdziekolwiek na drugim wyłącza tryb pełnoekranowy.